O mnie

Drogi Czytelniku,

witam Cię serdecznie na moim blogu - choć słowo "blog" jest zdecydowanie zbyt poważne jak na to miejsce. Chcąc pozostać po części anonimową, pozwolę sobie nie zdradzić Ci w całości mojego imienia. Powiem jedynie, że moje imię zaczyna się na A. - moi Rodzice musieli uznać to za niezły żart, bo nazwali mnie imieniem starszej kuzynki, na złość babci. Ogólnie miałam urodzić się słodkim chłopcem - Dawidem, który wyrósłby na ułożonego i kulturalnego mężczyznę - spełnienie marzeń każdej kobiety. Tymczasem los spłatał figla i zamiast Dawida urodziłam się Ja - złośliwa brunetka, która nie boi się wyrazić swojego odmiennego zdania, czarna owca w rodzinie. No cóż...

Podobno kiedyś śmiałam się non-stop, nawet podczas snu - życie (zarówno prywatne jak i zawodowe) dało mi jednak solidnego kopa i trochę skorygowało moje radosne nastawienie do świata. Po kilku latach pracy w obszarze konsultingu IT i życia na walizkach postanowiłam wreszcie "coś" zmienić. Zaczęłam od spędzania większej ilości czasu ze swoim Panem i Władcą, zmiany pracy, odnawiania starych znajomości i ogólnego podejścia do życia. Odstawiłam pracoholizm na bok i zaczęłam żyć jak normalny człowiek. Przypomniałam sobie nawet jak się śmiać.

Czym się interesuję? Kiedyś powiedziałabym, że podróżami, siatkówką, piłką nożną oraz dobrą książką sensacyjną/szpiegowską. Chroniczny brak czasu, na który cierpiałam, mocno zweryfikował te zainteresowania. Niemniej jednak od jakiegoś czasu staram się nadrabiać pewne braki. Oprócz książki, która powróciła do łask pojawiła się także nieśmiało fotografia. Fotograf ze mnie marny, ale robienie zdjęć sprawia mi ogromną przyjemność, a to chyba najważniejsze. Do moich ulubionych zajęć należy również spanie. Jestem ogromnym śpiochem (który wstaje codziennie o 05:30 rano). Mam z tego powodu wyrzuty sumienia, które na szczęście szybko mijają.

Skąd się wziął "Morciasz"? Ogólnie to z brzucha mamy. A tak na poważnie to jedna z kilku moich ksywek, do których nadal mam sentyment. Z kolei Morciaszowe Myśli to nic innego jak przemyślenia kłębiące się w Morciaszowej głowie.


Mam nadzieję, że uda mi się zaciekawić Cię wieloraką tematyką bądź po prostu wywołać uśmiech na Twojej twarzy. :)


0 komentarze :

Prześlij komentarz