, ,

Czym jest miłość?


To pytanie powinien postawić sobie każdy, kto niesiony falą komercji dnia jutrzejszego (czyli dla niewtajemniczonych - Walentynek) obsypuje swoją drugą połowę "wyjątkowymi" prezentami. Czy faktycznie potrzebujemy specjalnego święta by wyrazić uczucia do kogoś i by znaleźć dla siebie odrobinę czasu?

Choć zabrzmi to dziwnie, to według mnie, miłość można podzielić na dwie niby zbliżone, a jak bardzo odmienne w rzeczywistości grupy: miłość młodzieńczą i miłość dojrzałą. Ta pierwsza z nich zazwyczaj dotyka osoby poniżej 18-tego roku życia i związana jest z próbą zaimponowania Wybrance lub Wybrankowi na wiele różnych sposobów. I to właśnie dla nich te wszystkie wystawy przepełnione serduszkami, misiami i wyznaniami dozgonnej miłości. W zależności od posiadanych środków finansowych czy też hojności rodziców osoby te sięgają po biżuterię, perfumy, kwiaty i inne przedmioty, które reklamami wręcz aż atakują nas na każdym kroku.

Wraz z wiekiem ludzie jednak dorastają i zmieniają podejście do życia, a wraz z nim zmienia się miłość. Ewoluuje. Osoby, które łączy uczucie miłości dojrzałej nie potrzebują specjalnego święta by wyrazić swoje uczucia - dla nich każdy dzień spędzony z Tym Jedynym bądź Tą Jedyna jest niczym Dzień Zakochanych. Miłości dojrzałej nie wyraża się w zapewnieniach, pięknych wierszykach, wykwintnych kolacjach na mieście w eleganckich restauracjach, publicznym mizdrzeniu się i wychwalaniu Drugiej Połówki wśród znajomych. Miłość dojrzała to przede wszystkim te małe gesty wykonywane co dnia, to ten uśmiech, który podnosi na duchu, to wsparcie kiedy życie daje nam w kość, to wspólne spędzanie wolnych chwil - nawet przed telewizorem, to bycie ze sobą na dobre i złe, to wspólny śmiech, ale też i wspólne łzy. Miłości tej nie da się kupić - na nią trzeba zapracować wyrzeczeniami i szukaniem konsensusu. Oczywiście nie oznacza to jednak, że w tej miłości nie ma miejsca na prezenty - jest, ale są one jedynie dodatkiem, a nie podstawą uczucia - jak to bywa w miłości młodzieńczej. 

Szkoda, że niektórzy ludzie mimo swojego wieku nie potrafią darzyć nikogo miłością dojrzałą i sami nigdy jej nie doświadczają. Los lubi płatać figla, prezenty i ślepe podążanie za komercją, która zniszczyła Walentynki, mogą kiedyś się skończyć. A wtedy wypaleni, napełnieni żalem i goryczą do świata nie będziemy potrafili już kochać nikogo. Nikogo oprócz siebie samego.



0 komentarze :

Prześlij komentarz