, ,

A czy Ty znasz swojego Sąsiada?


Ciągle zabiegani i spóźnieni mijamy w pośpiechu co dzień tych samych ludzi, na których nie mamy czasu spojrzeć - a co dopiero mówić o wypowiedzeniu zwykłego "dzień dobry" - ot tak, z grzeczności. Mijamy ludzi, którzy zdają się być nam obcy - choć mieszkają za ścianą, dwa kroki od nas.

Dziwimy się, że ludzie w dzisiejszych czasach nie potrafią ze sobą rozmawiać. Patrzą tylko ciągle 
w te swoje smartfony i to nawet siedząc razem w kawiarni. Nie oszukujmy się. Jesteśmy tacy sami. Technologia ograniczyła zdolność logicznego myślenia, ograniczyła nas i tym samym pozbawiła cząstki człowieczeństwa. Nie do pomyślenia było kiedyś by móc nie znać swojego Sąsiada, od którego pożyczało się cukier, jajka czy mąkę. Tak, tak.... Nie jadało się na mieście - tylko gotowało w domu. I jakoś czas się na to zawsze znajdował. Nie do pomyślenia było kiedyś (zresztą jeszcze nie tak dawno) by nie wiedzieć czym się Sąsiad zajmuje, ile ma dzieci i co lubi robić w wolnym czasie. 
I nie było w tym nic ze wścibskości czy niezdrowej ciekawości. To było normalne.

Normalnym była sąsiedzka pomoc, sąsiedzkie spotkania przy grillu i piwie, oddawaniu Sąsiadowi części ryb (i to za darmo!), które się złowiło. To było normalne. To było prawdziwe. To jest już niestety przeszłość... Przeszłość, za którą niejednemu z nas jeszcze łezka w oku się zakręci. 

O ile z przerażeniem patrzę na to, co się dzieje i w jakim kierunku zmierza ten świat, o tyle muszę przyznać, że nie wszystko stracone. I choć nadzieja zwana jest matką głupich to umiera jednak ostatnia. Im prędzej uświadomimy sobie, że życie w biegu doprowadzi do takiej czy innej katastrofy, tym lepiej dla nas. Być może właśnie dzięki takim eksperymentom społecznym jak ten poniżej zdamy sobie sprawę z powagi sytuacji i ogromu problemu... Gorąco polecam obejrzeć filmik do końca. 


Ciekawa jestem ilu z nas byłoby w stanie rozpoznać w taki właśnie sposób swojego Sąsiada...

0 komentarze :

Prześlij komentarz