Nie od dziś wiadomo, że język polski nie należy do najłatwiejszych. Cała ta deklinacja, koniugacja i "Bóg wie co jeszcze" nie jednemu przysporzyła nie lada problemów. I o ile nic tak nie raduje mojego serca jak słuchanie obcokrajowca zmagającego się z naszym językiem i starającego się jednocześnie zachować powagę przy kolejnej próbie poprawnego wymówienia danego słowa, o tyle słysząc swoich Rodaków popełniających podstawowe błędy (nie tylko gramatyczne) po prostu szlag mnie trafia. 

W dobie Internetu oraz pojawiających się co rusz nowinek technologicznych coraz częściej zapominamy o czyhających na nas niebezpieczeństwach w sieci. Nieświadomi konsekwencji (a te mogą być na prawdę dotkliwe) chwalimy się na prawo i lewo nie tylko zdobytymi dyplomami, kartami kredytowymi, nowym prawo jazdy, ale również i wszelkimi dokumentami tożsamości - popełniając tym samym karygodny błąd. Błąd, który może nas drogo kosztować.